Najwyższy czas poruszyć bardzo interesującą kwestię, czyli zarobki wirtualnych asystentek. Research stawek godzinowych w Internecie? Wirtualne asystentki zarabiają średnio od 30,00 do 80,00 zł za godzinę. Brzmi jak bajka! Już w tym momencie zarówno chętni do zajęcia się tym fachem, jak i przedsiębiorcy, liczą w głowach: 160 godzin w miesiącu (średnia liczba godzin na etacie) razy 40,00 zł – wychodzi nam kwota 6400,00 zł dla stawki 40,00 zł na godzinę. Dla stawki 60,00 zł to aż 9600,00 zł. WOW! Do tego praca z domu. Można ją wykonywać z dziećmi przy boku, czy w podróży i samodzielnie regulować sobie godziny pracy… Czy można chcieć więcej? Ja nie chciałam.
Niestety to wszystko nie wygląda tak kolorowo i w tym wpisie zdradzę Ci dlaczego.

Jakie są koszty?

Prowadzenie działalność (a zakładam, że prędzej czy później każda WA będzie do tego zmuszona) i rozwój własnej firmy generuje koszty. Przeanalizuję teraz jakie to wydatki. Będę je skalować na koszt miesięczny brutto.
1. Prąd. Pracujemy z domu, ale laptop działa w ramach pracy i „zjada” więcej prądu, niż dotychczas na sprawy prywatne. Źródła podają, że komputer (w zależności od parametrów) zużywa prąd za ok. 0,80-1,50 zł na 8 godzin. Zakładam niestety, że sprzęt będzie pracował dłużej i kwota na rachunku to minimum 30,00 zł miesięcznie.
2. Laptop. Niezbędny sprzęt w pracy WA, a nie da się też długo pracować na byle jakim sprzęcie. Technika i programy się rozwijają. Do wielu zadań WA nie wystarczy stary, wysłużony komputer z komisu za kilkaset złotych. Sprzęt też się zużywa i co kilka lat trzeba go wymieniać. Nie mówię tu już o komforcie posiadania zapasowego laptopa na wypadek awarii i podczas naprawy (nie ma sprzętu, czyli nie pracujemy, a to oznacza brak zarobku). Szacuję, że to wydatek 3600,00 zł raz na trzy lata, co daje nam 100,00 zł miesięcznie.
3. Drukarka. Nie jest to w niektórych specjalizacjach WA jakiś bardzo potrzebny sprzęt, ale ja nie wyobrażam sobie biegać do punktu ksero i drukować umowy dla klientów kilka razy w miesiącu. Drukuję też inne rzeczy jak checklisty czy workbooki. Przyjmijmy, że drukarka ze skanerem kosztuje 800,00 zł (+ ewentualna naprawa) i trzeba ją kupić raz na pięć lat. Jest to koszt 27,00 zł miesięcznie.
4. Telefon. W większości specjalizacji WA nie wystarczy byle jaki. Musi być sprawny i obsługiwać różne rodzaje aplikacji. Wirtualna asystentki czasami zajmują się social mediami i potrzebują, żeby smartfon był wyposażony w taki aparat, którym będzie można wykonać zdjęcia naprawdę dobrej jakości. Policzmy starszego iPhone’a za 3600,00 zł raz na trzy lata. Daje nam to 100,00 zł miesięcznie.
5. Abonament telefoniczny i internetowy. Bez tego w pracy zdalnej ani rusz. Internet ze stałym łączem to opłata w wysokości 70,00 zł, a abonament na telefon to 50,00 zł. Razem wydamy więc 120,00 zł miesięcznie.
6. Toner, papier do drukarki, długopisy, notatniki, karteczki, kalendarze, planery i inne biurowe pierdółki. Załóżmy tutaj 50,00 zł na miesiąc.
7. Księgowość. Można ją prowadzić sobie samemu, ale moim zdaniem warto te pieniądze wydać i mieć spokojną głowę. Ja na początku księgowość prowadziłam sama, ale po pierwszym telefonie z Urzędu Skarbowego pobiegałam w łaski do zawodowca. Prowadzenie księgowości zajmie nam też więcej czasu, niż wprawionej osobie, a to czas zmarnowany, kiedy nie zarabiamy. Księgowy też zawsze podpowie co można wliczyć do kosztów. Wydatek na prowadzenie księgowości dla jednoosobowej działalności gospodarczej to 250,00 zł (ponad 10 dokumentów w miesiącu).
8. ZUS. Tutaj składki wahają się od 381,81 zł do 1 457,49 zł w zależności od tego, jakie przysługują nam ulgi. Załóżmy, że jesteśmy na małym ZUSie (2 lata) i to wydatek  wysokości „tylko” 647,59 zł miesięcznie.
9. Miejsce do pracy. Oczywiście na początku można pracować przy kuchennym stole, ale zapewniam, że szybko każdy zamarzy o ergonomicznym krześle i porządnym biurku. To ważne też z powodu higieny pracy, produktywności i kreatywności. Cena biurka i krzesła to minimum 1000,00 zł. Jeśli wystarczą nam na 5 lat, to jest 16,70 zł na miesiąc.
10. Strona internetowa. Nie oszukujmy się. WA nie wypada nie mieć strony internetowej. Może to być nawet najprostsza strona-wizytówka. Zlecenie komuś zbudowania jej to wydatek od 600,00 zł. Zakładam jednak, że stronę potrafimy zrobić sobie sami, i płacimy jedynie na hosting, domenę i może szablon. To wydatek ok. 120,00 zł na rok, czyli 10,00 zł miesięcznie.
11. Programy i aplikacje. Prędzej czy później, jeśli będziemy chcieli proponować klientom inne usługi, niż prowadzenie kalendarza Google, dopadną nas wydatki na programy graficzne takie jak Canva, programy do montażu video, dodatkowy dysk w chmurze albo aplikacje na telefon do tworzenia ciekawych Instastory. Ja na takie „przyjemności” wydaję wiele więcej, ale tutaj policzę 50,00 zł na miesiąc.
12. Szkolenia. Czy trzeba się szkolić? Nie. Ale od  WA wymaga się, że będą specjalistkami w swojej dziedzinie i będą na bieżąco ze wszelkimi nowościami. Nawet kiedy nie wydamy pieniędzy na szkolenie u kogoś, to i tak tę samą kwotę stracimy nie pracując zarobkowo w czasie, gdy samodzielnie się doszkalamy i szukamy informacji w darmowych źródłach. Ja przez ostanie 1,5 roku wydałam szalone pieniądze na kursy i indywidualne szkolenia ze specjalistami. Tutaj oczywiście aż takich kwot, jakie ja wydałam, nie liczę. Zakładam budżet 300,00 zł miesięcznie na kursy, konsultacje ze specjalistami lub konsultacje biznesowe. Takie wydatki są niezbędne, żeby nasz biznes mógł się rozwijać.
13. Słuchawki, mikrofon, kable, kamera, lampa pierścieniowa… Możemy wymyślić tu milion rzeczy w zależności od zadań jakimi się zajmujemy jako WA. Dokładnie nie jesteśmy w stanie tego ustalić, ale zakładam budżet 10,00 zł miesięcznie.

Wymieniamy tu sobie i wymieniamy, ale czas podsumować. I nie chce wyjść nic innego, niż kwota 1711,29 zł na miesiąc. Przypominam także, że wszystkie powyższe koszty pracodawca za pracownika na etat ponosi sam.

Będą jednak miesiące, kiedy nie będziesz zarabiać, bo pójdziesz na urlop, będzie przerwa świąteczna i nie będzie zleceń, albo zachorujesz. W tym okresie nadal trzeba dokonywać opłat. Część subskrypcji programów/aplikacji można zawiesić, nie zużyjesz tonera, ale abonament telefoniczny, internetowy i ZUS musisz zapłacić. Dlatego do kosztów doliczam odkładanie na ten niepracujący czas i zaokrąglam do 1900,00 zł. Tym sposobem przez średnio 10,5 miesiąca, kiedy pracujemy, odłożymy na te niezbędne opłaty ok. 2000,00 zł.

Ile czasu może przepracować w miesiącu WA?

No jak to ile? 160 godzin przepracowuje się średnio na etacie – tak zazwyczaj odpowiadają początkujące wirtualne asystentki i przedsiębiorcy, którzy je zatrudniają.
Realnie to jednak wygląda inaczej. Pracując jako Wirtualne Asystentki, liczymy tylko rzeczywisty czas pracy. W artykule “Ile tak naprawdę kosztuje pracownik na etat” pisałam o tym, że z badań i mojego doświadczenia w dziale HR jasno wynika, że przez 8 godzin pracownik etatowy przepracowuje 5 godzin i 50 minut. I to są bardzo optymistyczne założenia. Badania pokazują też, że pracujemy efektywnie tylko przez trzy godziny dziennie. A co na to moje doświadczenia? „Siedząc” 8-9 godzin przy laptopie na zegarze mam średnio 5-6 godzin, za które płacą mi klienci. Oczywiście zdarzały mi się dni, kiedy tych zegarowych godzin było 10, a nawet 12, ale rzeczywiście pracowałam od bladego świtu do po północy. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ nie jesteśmy w stanie realnie pracować przez 8 godzin non stop. Musimy iść do toalety, coś zjeść, zrobić sobie kawę. W międzyczasie odbierzemy też telefony od nowych klientów z prośbą o ofertę, zadzwoni do nas ciocia, odpiszemy na maile, za które nie liczmy klientom czasu pracy, będziemy się przełączać pomiędzy zadaniami. Rozmawiałam z wieloma doświadczonymi WA i nie da się zrobić w 8 godzin zegarowych ośmiu godzin płatnych czasu pracy. Może uda się przez dwa-trzy dni i tak się czasami dzieje, kiedy u klientów jest jakaś awaria. Jednak w dłuższej perspektywie takiej pracy nasze zdrowie – zarówno fizyczne, jak i psychiczne – będzie w poważnych tarapatach.
Musimy też uwzględnić czas na szkolenia czy załatwianie spraw wokół własnej firmy. Do tego godziny poświęcone na odpowiadanie na ogłoszenia, aby znaleźć klientów, bezpłatne wstępne konsultacje oraz na budowanie własnej marki w social mediach lub pisanie bloga. Na takie działania poświęcimy naprawdę sporo czasu.

To ile ostatecznie jesteśmy w stanie przepracować na tym rozliczaniu godzinowym? Otóż doświadczenie (nie tylko moje) mówi mi, że ok. 100 godzin miesięcznie to bardzo dobry wynik.

Ile zatem zarabia wirtualna asystentka?

Zależy to od naszej stawki. Jeśli opłata za godzinę wynosi 40,00 zł i przepracujemy 100 godzin to prosty rachunek – 4000,00 zł. Jeśli odliczymy od tego 2000,00 zł kosztów, zostaje nam 2000,00 zł.
Przy założeniu stawki 60,00 zł za godzinę licząc analogicznie, zarobimy 6000,00 zł w miesiącu. 

Niestety to nadal nie wszystko. Przy wyliczeniach o kosztach zwracałam uwagę, że będzie czas, kiedy nie pracujemy, czyli nie zarabiamy (urlop, okres świąteczny bez zleceń, potrzebny dzień wolny na załatwienie spraw prywatnych, choroba). Musimy mieć odłożone nie tylko pieniądze na opłaty, ale też na życie. Średnio wychodzi, że trzeba mieć taki zapas na 1,5 miesiąca w roku (tyle przeciętnie trwa nieobecność w pracy osoby zatrudnionej na etat). Zatem pracując przez 10,5 miesiąca, musimy odłożyć jeszcze na te 1,5 miesiąca wolnego. Zakładam na ten okres 3000,00- 4000,00 zł. Jeśli podzielimy to przez 10,5 pracujących miesięcy, musimy odkładać pomiędzy 290-380 zł.
Czyli dla powyższych wyliczeń stawki godzinowej po odliczeniu kosztów oraz sumy na życie na czas niepracujący, zostaje odpowiednio 1710,00 zł dla stawki 40,00 zł za godzinę i 3620,00 dla stawki 60,00 zł.

W czasie kiedy to piszę najniższa płaca netto, czyli na rękę dla pracownika etatowego, wynosi 2061,67 zł. Jeśli jesteś początkującą wirtualną asystentką i zakładasz, że Twoja stawka to 40,00 zł (lub mniej) na godzinę to zastanów się czy chcesz zarabiać poniżej pensji minimalnej. Czy po to odchodziłaś z etatu, szkoliłaś się i jest to naprawdę szczyt Twoich marzeń? Zakładasz taką stawkę tylko na początek? Pomyśl o tym, że jeśli klient przyszedł po Twoje usługi ze względu na niski koszt, to tę stawkę będzie mu naprawdę trudno podnieść, bo dla niego nie liczy się współpraca fair play. I piszę to z własnego bolesnego doświadczenia. Można mieć trochę niższą stawkę na początku, ale nie stawkę głodową.
Jeśli jesteś przedsiębiorcą, pomyśl, czy chcesz mieć wirtualną asystentkę (czyli wsparcie w Twoim biznesie) zarabiającą mniej niż ustawowa płaca minimalna. Jakiej wiedzy oraz zaangażowania oczekujesz za tę cenę? 

ŹRÓDŁA:
Ile kosztuje prąd dla laptopa: Czytaj więcej
Składki ZUS: Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.